odc. 23 Jak żyć? Z nieregularnymi zarobkami

Sezon wysoki, sezon niski. Raz telefon nie przestaje dzwonić, a chwilę później cisza — i pojawia się to jedno pytanie: jak żyć?

Transkrypt:

Czy branża beauty jest z pracą sezonową? Oczywiście, że tak. Czy praca jako charakteryzatorka również? Tak, jak najbardziej. Nawet jeśli ktoś pracuje na etat w teatrze, to nie uniknie letniej przerwy, kiedy z reguły teatry są zamknięte. I po każdym sezonie, tak zwanym wysokim, zawsze musi nadejść sezon niski. Kiedy to telefon milczy, skrzynka mailowa świeci pustkami, a każdy freelancer zadaje sobie pytanie: jak żyć? O tym właśnie będzie ten podcast.

Cześć, witaj na kanale charakteryzator.com, a to jest podcast „Jak przekuć pasję do malowania w dochodowy biznes”. Ja jestem Hania Zygmanowska i dzisiaj porozmawiamy o tym, jak poradzić sobie, gdy masz nieregularne zarobki.

Freelancerka, solo przedsiębiorczyni czy też jednoosobowa działalność gospodarcza – to praktycznie wszystko jedno i to samo. Zanim zdecydujesz się na taki system pracy, zastanów się, czy masz backup – skąd brać pieniądze, gdy nadejdą słabsze miesiące.

Swoją drogą, dla mnie był to kiedyś powód, dla którego wróciłam do pracy na etat. Gdy miałam zaledwie jakieś dwa, może trzy lata doświadczenia w branży, rzuciłam się na głęboką wodę freelancerstwa bez żadnego planu, co odczułam bardzo boleśnie, błyskawicznie, po kilku miesiącach. Kiedy to moi, niestety, zleceniodawcy zwlekali z płatnościami i nie płacili na czas, a ja tym samym, bez żadnego backupu, straciłam płynność finansową. Mówiąc bardziej po ludzku – zaczęłam po prostu się zadłużać, brać kredyty. A gdy zaległe pieniądze się wreszcie pojawiły, to w pierwszej kolejności musiałam spłacić zadłużenie, zamiast cieszyć się tymi pieniędzmi na co dzień, że tak powiem. I tak musiałam właśnie wrócić na etat, aby mieć za co żyć.

Swoją drogą, znajdziesz u mnie również podcast „Jak zabezpieczyć się przed brakiem zapłaty na czas”, więc tutaj również się odsyłam.

I właśnie to doświadczenie nauczyło mnie, że ja nigdy przenigdy już nie chcę mieć takiego doświadczenia. Generalnie, wielce skracając kolejne 13 lat mojej pracy zawodowej – jeszcze kilka etatów mnie czekało, potem jeszcze przerwa zawodowa, potem znowu praca na etacie, aż w końcu postanowiłam, że wszystko już faktycznie postawię na jedną kartę i pracuję wyłącznie z charakteryzacji. Ale to było już też dawno temu, bo jakieś osiem czy dziewięć lat temu. I od tamtego czasu pracuję wyłącznie jako charakteryzatorka i nadal jakoś jeszcze żyję i nie zdzieram tynku ze ścian, żeby go jeść z biedy, więc chyba źle aż tak nie jest. I tego właśnie też ci życzę, oczywiście.

I po to właśnie jest ten podcast – żeby trochę sobie omówić naszą taką gospodarność, jak zarządzać swoimi pieniędzmi, kiedy właśnie chcemy być freelancerami. Ponieważ ja nie ukrywam, że są miesiące gorsze i lepsze, oczywiście. I już po tych kilkunastu latach pracy w zawodzie już się do tego przyzwyczaiłam i też znam już tę systematykę. Wiem, które miesiące będą gorsze, a które lepsze. Wiem, kiedy muszę zacisnąć pasa. Wiem również, kiedy muszę wycisnąć z miesiąca jak najwięcej się da, bo wiem, że to są moje high months albo high season mojej pracy.

A że akurat moja natura jest taka – i myślę, że wiele z was również się ze mną zgodzi – moja natura akurat jest taka, że jestem kiepska w pracy na etacie dla kogoś. Ja po prostu mam taką naturę, że lubię być sama sobie panią i szefową. I nawet jeżeli to się wiąże z moimi właśnie nieregularnymi zarobkami albo tym właśnie, że czasami muszę trochę przyoszczędzić, to i tak ja sobie tę moją wolność szanuję znacznie bardziej niż pracowanie na etacie przez cały rok dla kogoś innego.

Stąd też właśnie narodziła się taka moja własna inicjatywa dla mnie samej, bo to, o czym ja dzisiaj będę mówić, to jest coś, co ja po prostu sama staram się wdrażać w każdym roku – i coraz to lepiej i lepiej – do mojego własnego życia. Więc ja po prostu dzielę się moimi własnymi doświadczeniami.

No dobra, ale bycie solo przedsiębiorczynią wymaga od ciebie dość sporej samoorganizacji.

Ja właśnie też tego się nauczyłam, że muszę mieć jakieś w sobie samozaparcie i kontrolę nad moimi finansami. Ponieważ jeżeli nie liczysz, ile potrzebujesz na miesięczne koszty i nie liczysz, ile tak naprawdę zarobiłaś – a serio są osoby, które w ogóle tego nie liczą swoich przychodów, i dla mnie jest to nadal niewyobrażalne – nie zajedziesz daleko. Ponieważ na pewno już niczego nie odłożysz.

A dlaczego daleko nie zajedziesz, jak to przed chwilą powiedziałam? Ponieważ wyobraź sobie, że jakieś duże korporacje, jakieś wielkie brandy, które znasz – tutaj posłużę się przykładami może ze świata beauty, który może jest ci najbliższy – czyli jakieś marki typu Coty czy Unilever, bo ja już mówię tutaj o tych firmach, które faktycznie trzymają w rękach te marki, które znasz: Dior czy Estée Lauder, czy jakieś, nie wiem, marki bardziej z branży pielęgnacyjnej. No, nieważne. Każde jedno wielkie korpo.

Wyobraź sobie, że oni nie liczą, ile zarabiają pieniędzy, że oni po prostu tak, wiesz, na pałę: w tym miesiącu może się uda, może się nie uda, nie policzymy, ile zarobiliśmy, ile straciliśmy. Jak takie przedsiębiorstwo miałoby istnieć? Tym bardziej, jeżeli oni produkują produkty fizyczne, na które muszą wydać pieniądze, mają mnóstwo pracowników, których trzeba zatrudniać i trzeba dać im wypłaty.

Zgaduję, że prawdopodobnie nie działasz na tę skalę, ale słuchaj, no wszystko przed tobą. A poza tym, nawet jeżeli jesteś jednoosobową działalnością i masz tylko sobie dać wypłatę, to również musisz wiedzieć, z czego tę wypłatę dasz.

Więc zasada numer jeden, która w ogóle – abstrahując od tak naprawdę tego tematu, bo dzisiaj rozmawiamy o tych nieregularnych zarobkach – ale przede wszystkim: sprawdzamy swoje zarobki.

Napisz mi w komentarzu, czy taki temat też by cię interesował na podcast, żeby porozmawiać o tym w ogóle, jak trzymać kontrolę, jak trzymać rękę na pulsie nad Twoimi zarobkami miesięcznymi.

Dlaczego w ogóle warto się przygotować na te słabsze miesiące?

Ja wiem, że może to może być takie pytanie banalne, na które większość z was zna odpowiedź, ale chciałabym tutaj ugruntować wiedzę albo po prostu, żeby niektóre osoby zdawały sobie sprawę z czegoś, z czego do tej pory sobie nie zdawały – ale mi wyszło masło maślane, piękne.

No dobra, więc przede wszystkim, dlaczego należy przygotować się na te słabsze miesiące? Po pierwsze – jeżeli masz brak stabilizacji finansowej, to od razu reagujesz stresem, prawdopodobnie. Trudniej jest ci cokolwiek również zaplanować, jeżeli nie wiesz, jak będzie wyglądała twoja sytuacja za kilka kolejnych miesięcy. A niepewność – to również jest twoja niepewność odbijająca się na każdej innej strefie twojego życia. Generujesz niepotrzebnie negatywne emocje w swoim ciele.

A jeżeli chcemy zarabiać dobre pieniądze, to po prostu, umówmy się, nie mamy czasu na to, żeby stresować się takimi rzeczami. Tym bardziej, jeżeli to jest coś, nad czym możesz mieć kontrolę – bo mówimy tutaj o twoich finansach, więc ty możesz nad tym zapanować. Tylko po prostu trzeba tego chcieć.

A poza tym, im więcej wiesz o tych swoich finansach, tym łatwiej jest zarządzać domowym budżetem. Tym bardziej wiesz, kiedy możesz coś zaplanować. Kiedy na przykład możesz na wakacje wyjechać. Albo kiedy możesz jakieś większe wydatki sobie zaplanować. Albo już tak bardziej przyziemnie – kiedy, na przykład, czy będziesz mieć pieniądze na zimowe opony do twojego auta. Albo czy będziesz mieć budżet na to, żeby przed sezonem letnim, kiedy panny młode do ciebie będą uderzać, masz pieniądze na to, żeby odświeżyć twój kufer i kupić trochę nowych kosmetyków. Albo kiedy, czy będziesz mieć pieniądze na to, żeby zapłacić ubezpieczenie – bo no, powinnaś wiedzieć, kiedy twoje jakieś ubezpieczenie, czy domowe, czy osobiste, czy twojego auta się kończy, więc żeby wiedzieć, czy masz wtedy na to pieniądze.

Mogłabym tutaj przykładów bez końca wymieniać.

Najważniejszą zasadą gospodarowania twoimi pieniędzmi, jeśli masz te nieregularne zarobki, jest – uwaga – myślenie na zapas o słabych miesiącach w trakcie, gdy jesteś w trakcie tych dobrych miesięcy.

I jeżeli zaczniesz myśleć o tych słabych miesiącach wtedy, kiedy one już się pojawiły, no to wtedy jest trochę trudniej cokolwiek zadziałać, tak żeby cokolwiek z tym zrobić. Ale jeżeli będziesz myśleć z wyprzedzeniem i już w tym dobrym czasie będziesz planowała te słabsze miesiące – te, kiedy nie zarabiasz za wiele – no to jest szansa, że sobie właśnie poradzisz. Duża szansa.

No, ale co to znaczy?

To znaczy, że jeżeli zarobiłaś jakąś nadwyżkę w danym miesiącu, to to nie znaczy, że możesz od razu wydać te pieniądze na zachcianki. To znaczy możesz, ale to do niczego się nie prowadzi. Tylko te pieniądze możesz odłożyć na te kiepskie miesiące. Wierz mi, będziesz sobie za to bardzo wdzięczna w przyszłości.

Aby nie brzmieć za bardzo jak tyran, który nie pozwala ci wydawać twoich własnych pieniędzy i cieszyć się chwilą i nie nagradzać się za dobre miesiące, no to zaproponuję ci tutaj jeszcze może takie bardziej ugodowe rozwiązanie.

Te pieniądze, które są twoją nadwyżką, możesz podzielić i wydzielić sobie część, która będzie twoją premią w danym miesiącu za to, że faktycznie odrobiłaś dobrą pracę, oraz jakiś procent z tej kwoty wydzielasz na to, co będzie właśnie twoją taką kwotą, którą wrzucisz na konto oszczędnościowe.

Tutaj podaję na razie tylko jako przykład, że to może być konto oszczędnościowe, ale oczywiście to nie jest jedyna droga, co możesz z tymi pieniędzmi zrobić, zanim je wydasz.

Dobra, oprócz tego, że możesz właśnie sobie oszczędzić te pieniądze, które zarobisz na przykład w letnim sezonie na zimę, to oprócz tego dobrze jest też się wyspecjalizować.

Znaczy tak, pomimo że dobrze jest być wyspecjalizowaną w jednej konkretnej rzeczy, z którą jesteś kojarzona, to prawdę mówiąc, dobrze jest też posiadać skille z różnych okołozawodowych branż. Dzięki temu możesz znaleźć pracę gdzie indziej w te miesiące, kiedy ci się nie przelewa.

I tutaj może jakieś przykłady, żeby to było bardziej jasne, o czym mówię. Znam na przykład charakteryzatorki, które służą usługi barberskie w początkowych miesiącach roku, czyli styczeń, luty, może nawet marzec – bo to są miesiące, kiedy nie kręci się zbyt wiele filmów. Pod warunkiem, że ktoś nie pracuje przy serialu, który można kręcić, powiedzmy, cały rok, ale sezon taki filmowy z reguły to jest ten sezon letni.

W większości przypadków niejedna wizażystka – to jest inny przykład – niejedna wizażystka lub charakteryzatorka została również tatuażystką. Akurat tutaj też podnoszę rękę, ponieważ sama kiedyś o tym myślałam, ale to akurat bardziej z pasji niż potrzeby zarabiania w jakieś tam słabsze miesiące. Ale faktycznie tak jest, że niejedna charakteryzatorka czy też wizażystka również wytrenowała sobie rękę w robieniu tatuaży.

Jeżeli posiadasz właśnie jakieś takie dodatkowe umiejętności, to oczywiście nikt ci też nie zabroni korzystać z nich także w trakcie tych obfitych miesięcy – jak na przykład wizaż plus upinanie fryzur. Dzięki temu w trakcie tych, z reguły letnich miesięcy, a w każdym razie tego twojego high season, możesz zarobić jeszcze więcej i mieć z czego odłożyć na później – i jeszcze więcej. Czyli po prostu możesz dzięki temu wycisnąć w te wysokie miesiące jeszcze więcej tego zysku, który możesz odłożyć na później.

Jedną z takich częstszych metod wykorzystywanych przez wizażystki, aby zarobić coś w trudnych miesiącach, jest po prostu prowadzenie wszelkiego rodzaju szkoleń i kursów.

Ja zresztą również mam tę zasadę, że najczęściej jesienią prowadzę kursy. I prawdę mówiąc, tę zasadę ze szkoleniami można dwojako wykorzystać – to też znowu taka mała dygresja od tego tematu. Ponieważ to jest zarówno dobry moment – ten low season – jeżeli masz jakąś nadwyżkę i chciałabyś się dalej rozwijać, to właśnie fajnie nie tylko jest prowadzić kursy w tym czasie, ale także masz więcej czasu na to, żeby siebie szkolić.

Jak widzisz – a może raczej powinnam powiedzieć, jak słyszysz – moim kolejnym sposobem na zarabianie dodatkowych pieniędzy w tej branży jest również nagrywanie podcastów. A ty, słuchając go, dokładasz właśnie swoją cegiełkę do moich zarobków, za co bardzo ci dziękuję.

Załóżmy, że masz tę nadwyżkę finansową, którą możesz odłożyć. To zrób to również z głową i nie wkładaj ich do tak zwanej skarpety.

Nie dlatego, żeby nie prześmierdły – o Boże, co za suchar – ale dlatego, że te pieniądze mogą w międzyczasie na siebie pracować. Czyli wkładamy gdzieś na jakieś konto, lokatę, gdzie możesz jakiś procent jeszcze uzyskać od tych pieniędzy więcej.

Jeśli nie znasz się za bardzo na oszczędzaniu, to wyszukaj po prostu w wyszukiwarce coś takiego, co się nazywa „ranking lokat” oraz „ranking najbardziej popularnych kont oszczędnościowych”. Ponieważ co miesiąc taki ranking jest prowadzony i tam się te banki sprawdzają, który ma najlepszą ofertę w danym miesiącu. Sprawdź, która opcja jest dla ciebie najbardziej opłacalna i po prostu tę wybierz.

Może to być po prostu – niektóre w takich rankingach możesz zobaczyć, że na przykład jest jakaś promocja w jakimś banku, gdzie możesz dostać dodatkowe, nie wiem, 100, 200 zł za właśnie otwarcie konta albo jakiejś lokaty. Inne po prostu oferty oferują dobre oprocentowanie, u innych możesz dostać jakiś dodatkowy cashback. Generalnie po prostu musisz przewertować sobie takie rankingi.

Jeżeli jednak oszczędzanie i zarządzanie pieniędzmi nie jest już ci obce – znasz się już trochę na tym – to możesz spróbować zainwestować na przykład w kryptowaluty lub wejść na giełdę papierów wartościowych. Ale pamiętaj, że do tego trzeba mieć już trochę wiedzy, aby po prostu tych pieniędzy, zamiast oszczędzić i jeszcze zbudować dodatkową jakąś poduszkę finansową z tych pieniędzy, to można przypadkiem też je tam stracić. Dlatego to już jest taka sugestia dla osób bardziej zaawansowanych, bym powiedziała.

No, ale oczywiście nie samym oszczędzaniem człowiek żyje.

Są również inne sposoby na to, jak radzić sobie z nieregularnymi zarobkami. Pomyśl, jak możesz zminimalizować swoje koszty, gdy cię na nie po prostu nie stać – czyli w te takie słabsze miesiące.

Na przykład, jeżeli posiadasz studio, to zastanów się, czy możesz je podnająć na ten czas. Zastanów się, jakie branże mogą skorzystać z twojej przestrzeni. No, każda przestrzeń jest inna. Bo innej wizażystce prawdopodobnie nie zaoferujesz swojego studia, bo ona również ma low season w tym samym czasie, kiedy ty. Więc tutaj bym raczej odradzała po prostu innym wizażystkom proponowanie twojego studia, no bo może to się skończyć fiaskiem.

Ale może na przykład jakieś konsultacje dla agenta nieruchomości ktoś może prowadzić, albo jakiś radca prawny, który potrzebuje tylko na godziny jakiejś przestrzeni ładnej, czystej, estetycznej. A może masz, tak jak ja, bardziej takie „brudne” – w cudzysłowie – studio, bardziej robocze, i może po prostu jakiś inny artysta z innej branży chciałby podnająć przestrzeń, gdzie może trochę pohałasować, postukać, popukać albo pomalować farbami, cokolwiek, czym się zajmuje. Więc to jest jedna z opcji.

Obecnie, czyli tu teraz mówię o 2025 roku, kiedy to nagrywam, obecnie ZUS wprowadził również taką dodatkową usługę, która nazywa się wakacje składkowe.

Czyli możesz złożyć wniosek o niepłacenie ZUS-u w jednym wybranym przez ciebie miesiącu. Z tą uwagą, że ubezpieczenie – bodajże zdrowotne – nadal będzie do zapłacenia. Jednakże jest to znacznie niższa kwota niż ta, którą płacisz co miesiąc z całym ZUS-em.

O tym – uwaga – jednak też zawsze trzeba pomyśleć z wyprzedzeniem, ponieważ taki wniosek trzeba złożyć miesiąc wcześniej. Więc tutaj też nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę. Wiesz, kiedy masz słabe miesiące, więc zastanów się nad tym z wyprzedzeniem, kiedy taki wniosek trzeba złożyć.

Jeżeli wiesz, że zbliżają się ciężkie miesiące, to pohamuj również tę swoją chęć kupowania nowych kosmetyków i nie wydawaj pieniędzy na niekoniecznie w tym momencie potrzebne rzeczy, które i tak będą leżały przez kilka miesięcy w twoim kufrze, bo i tak na razie zbyt wielu klientek mieć nie będziesz.

No, a jako dodatek do oszczędności – to już tylko taki bonus do tego twojego oszczędzania na te gorsze miesiące – to również możesz ustawić na swoim koncie bankowym, jeżeli posiada ono taką funkcję, na przykład odkładanie na konto oszczędnościowe końcówek wszystkich przelewów.

Ja mam takie coś ustawione, że przykładowo, jeżeli mam płacić gdzieś 17,30 zł, to reszta do pełnej kwoty, czyli 70 groszy, zostanie pobrana z mojego konta i te 70 groszy trafia na konto oszczędnościowe. I z każdej takiej transakcji – gdziekolwiek w sklepie płacisz czy robisz przelew i właśnie jest tam po przecinku jakaś kwota niepełna do złotówki – to ta reszta wskakuje na moje konto oszczędnościowe.

I może to nie są miliony, z czego możesz z tego zaoszczędzić, ale parę dziesiąt złotych miesięcznie możesz wyciągnąć. A powiedzmy, że robisz to przez trzy czy cztery miesiące, wtedy kiedy masz dobry sezon, no to możesz zaoszczędzić na przykład po 200, 300 zł łącznie. I to na przykład już jest na opłacenie jakiegoś jednego rachunku, który będziesz miała do zapłacenia w te słabsze miesiące.

Warto też jest zainstalować jedną z dostępnych aplikacji oferujących cashback – ale to też uważaj, bo to może być trochę pułapka, taka aplikacja.

I nie potraktuj – ponieważ ta aplikacja nie powinna być prowokatorem do robienia zbędnych zakupów. Wykorzystuj ją tylko wtedy, kiedy faktycznie musisz zrobić jakieś zakupy. A to nie znaczy, że musisz wydawać wszystkie pieniądze na to, żeby wykorzystywać jakiś cashback w danej aplikacji.

No, a jeśli sprzedajesz na przykład jakieś rzeczy, powiedzmy, na Vintedzie i one wskakują do tego twojego wirtualnego portfela na Vintedzie, to również te pieniądze możesz sobie wypłacać. Konkretnie – trzymać te pieniądze na te miesiące, kiedy będziesz w potrzebie, na tak zwaną czarną godzinę, aby zasilić twój miesięczny portfel.


Mam nadzieję, że ten odcinek to nie był tylko odcinek o finansach.

Chciałam, żeby to był bardziej odcinek o twoim spokoju w głowie, ponieważ to się do tego wszystkiego sprowadza. Nie wiem, jak jest u ciebie, ale mnie brak finansów bardzo stresuje. I jednocześnie też, kiedy nie mam tego problemu z finansami, kiedy właśnie mam zabezpieczenie finansowe, ja czuję, jaką daje mi to ulgę. I kiedy mogę właśnie moją głowę przekierować na myślenie o czymś innym, i daje mi to wielką ulgę. Więc właśnie też chciałam, żeby o tym trochę ten podcast był.

Taka spokojna głowa to również jest głowa bardziej kreatywna. A daje też ci to takie przeświadczenie, że brak klientów to nie równa się od razu koniec świata. Poza tym, jeżeli nie ma ich teraz, ponieważ jest jakiś słabszy miesiąc, to nie znaczy, że oni nie wrócą do ciebie za miesiąc, na przykład. Tak więc to też daje ci taki spokój na tu i teraz.

Daj znać, które rozwiązania sprawdzałaś może już u siebie, które zadziałały, a może masz jeszcze jakieś swoje dodatkowe pomysły? Co ty planujesz wdrożyć? To chętnie się dowiem i może ja tym razem nauczę się czegoś od ciebie.

Życzę ci udanej reszty dnia lub wieczoru – w zależności, kiedy słuchasz – i słyszymy się w kolejnym odcinku. Pa!

Odwiedź mnie na 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *